Arame L’iar
Aktualna ranga:
Nowicjusz
Data urodzenia:
5 BBY
Data wstąpienia:
Gatunek:
Miraluka
Wzrost:
163cm
Kolor włosów:
Szary blond
Kolor oczu:
Brak

Biografia

Przed przyjęciem do Bractwa Sithów

Lete Varelis urodziła się z dala od rodzinnej planety, w nieprzyjaznym świecie Narr Shadda gotowym sprzedać ją za kilka kredytów. Podstawą było ukrywanie się a przede wszystkim nie pokazywanie, do jakiej rasy przynależy. W obawie przed wykryciem i prześladowaniem, rodzice od najmłodszych lat uczyli ją by nie ufała nikomu, zawsze oglądała się za siebie i absolutnie nigdy  nie pokazywała, w jaki sposób patrzy na świat. Cyber gogle stały się więc nieodłącznym elementem jej stroju, a trzymanie języka za zębami niemalże drugą naturą.

Jako dziecko nie rozumiała, dlaczego musi ukrywać swoją twarz, a zwłaszcza swoje oczodoły i fakt, że mimo to jest w stanie nadal widzieć swoje otoczenie. Mimo tłumaczeń rodziców nie docierało do niej poczucie zagrożenia, w jakim się znajduje. Dorastając, Lete wiedziała, że nie będzie wiecznie siedzieć na kosmicznym kawałku żelastwa i jedynie całe swoje życie się ukrywać. Była ciekawa wszystkiego, chciała poznawać, badać i wiedzieć jak działa świat, czemu istnieją konstrukty społeczne i kto je tworzy.

Pragnienie wiedzy i doświadczania ponadto co znała, stało się szybko jej obsesją, motorem, który napędzał ją i dodawał sił. Spędzała godziny, czasem całe dnie w warsztacie ojca, majsterkując i grzebiąc przy niesprawnych konsolach. Niejednokrotnie wymykała się z domu wraz z dzieciakami z jej sektora, by obserwować jak działa rzeczywistość dookoła niej i wpadać w kłopoty gdy ta ciekawość pociągnęła ją o kilka kroków za daleko. Niczym współczesna dżungla, Narr Shadda szybko pokazało jej najstarsze prawo natury - przetrwają tylko najsilniejsi - a ona nie miała zamiaru okazywać słabości.

Nie pamiętała ile mogła mieć lat kiedy po raz pierwszy w martwych zwojach maszyny dojrzała niezwykłe zjawisko. „Błyski” jak je później nazywała. Zjawisko ulotne i delikatne, ale z pewnością prawdziwe. Dziwny przejaw energii, który nie brał się z prętów paliwowych czy baterii, ale ukazywał się nawet w wygaszonych zwojach i zimnym, martwym metalu.

Pomagając ojcu wkrótce sama przerosła go umiejętnościami.
Zaczęła brać na siebie część zleceń, a w tajemnicy podejmowała się nawet tych nie do końca legalnych. Długie wieczory w warsztacie stały się jej codziennością, a pogoń za "Błyskami" obsesją. Pasją, której nie mogła z nikim dzielić, jako że nikt, nawet jej rodzice nie potrafili ich dostrzec. Badania nad tym fenomenem zabrały jej kolejne lata życia. Odkładając grosze za proste naprawy i grubą kredyty za te mniej legalne, w końcu była w stanie na poważnie zająć się sprawą. Niewielkie dodatkowe pomieszczenie obok warsztatu wystarczyło jej w zupełności na stworzenie własnego laboratorium, gdzie rozpoczęła studia nad swoim pierwszym kontaktem z błyskami - starą, nadtopioną protezą ręki, która według wszelkich opinii była kompletnym złomem. Jeszcze wtedy nie wiedziała, że to, co widzi jest zalążkiem jej wrodzonego talentu do mechu-deru.

Każdy z nieudanych pomiarów tłumaczyła sobie brakami w wiedzy i w sprzęcie, dlatego zapętlała się w pracy i poszukiwaniach. Potrzeby schodziły na boczny tor, kiedy pragnienie odpowiedzi dochodziło do głosu. Lete ściągała coraz nowszy i droższy sprzęt. Wkrótce jej niewielki magazynek, stał się laboratorium, którego mogłyby pozazdrościć niektóre placówki badawcze. W końcu mając dostęp do asortymentu z najwyższej półki, jej cel był na wyciągnięcie ręki. Nie wierzyła, że istnieje coś, co mogłoby umknąć jej licznym sondom i czujnikom. Komputery musiały i były w stanie odczytać i przeanalizować najmniejszy przejaw aktywności a po licznych testach wiedziała, że to tylko kwestia czasu aż dostanie swoją odpowiedź. I stało się. Iskierka, na którą tak długo czekała zajaśniała w obiekcie. Jednak żadne z jej urządzeń nie miało szansy pokazać jej wyczekiwanego odczytu. W złości, jaka ogarnęła Lete, niekontrolowana potężna fala Mocy wgniotła w ściany cały dorobek jej pracy. Wszystko dookoła niej nadawało się tylko na złom. Wycieńczona tym wybuchem osunęła się na podłogę, tracąc przytomność.

Nawet na Nar Shadda, taki wybuch nie przeszedł niezauważony. Szczególnie że na promenadzie najwyższego sektora przebywała osoba, której nie sposób było wmówić historię o nieszczelnym zaworze gazu, w którą łatwo uwierzyłaby gawiedź.

Minęło kilka godzin, zanim Miraluka odzyskała przytomność. Czuła się inaczej niż do tej pory. Z niemałym przerażeniem patrzyła na pobojowisko, jakie się przed nią rozpościerało. Dreszcze przeszły jej po plecach, kiedy przypomniała sobie co się wydarzyło. Czy to ona to zrobiła?

Nie miała czasu zastanawiać się nad odpowiedzią, zagłuszona krzykiem instynktu. Ktoś tu był, obserwował ją. Przytłaczająca, odbierająca oddech aura wlała się bezszelestnie do środka, ale istota była dla Lete poza wizją. Słyszała zduszony kobiecy chichot, który ją okrążał. Mignęła jej raz, pozostawiając po sobie w pamięci przebłysk szaty w kolorze granatu i białe włosy.

Tajemnicza kobieta była zaintrygowana swoim znaleziskiem, mimo że spodziewała się zastać kogoś znacznie bardziej rozwiniętego w Mocy. Wyciągnęła miecz, uruchamiając go eleganckim ruchem, dopiero w tym momencie w pełni się ukazując.
Srebrne oczy Wojowniczki Sithów, Kallisty Diune przeszywały Lete na wylot i czaiła się w nich groźba natychmiastowej egzekucji.
A potem wypowiedziała trzy słowa, które zmieniły całe jej życie.

"Idziesz ze mną".

Po wstąpieniu do Bractwa Sithów

Zmieniła imię na Arame L'iar.

Wygląd

Jak każda Miraluka Arame nie posiada oczu i widzi za pomocą Mocy. Ma pociągłą twarz o jasnej karnacji. By zasłonić puste oczodoły, nosiła cybernetycznie wspomagane gogle, które po wstąpieniu do Bractwa zamieniła na ozdobioną ornamentami opaskę. Szaro blond włosy do talii, zazwyczaj nosi upięte w wysoki kuc lub warkocz. Jej ciało jest szczupłe, ale silnie umięśnione.

Charakter

Arame jest osobą znającą swoją wartość i lubiącą to okazywać. Swoim zachowaniem i ubiorem podkreśla swój sposób bycia, oraz na pierwszy rzut oka widać, że jest dążącą do wielkich rzeczy kobietą. Jest cierpliwa w dążeniu do celu, ale jej cierpliwość kończy się przy interakcjach z żywymi istotami. Może spędzić godziny w laboratorium nad swoimi wynalazkami, ale bezcelowa konwersacja wyprowadza ją równowagi. Mino wszystko jest pogodna i nie stroni od rozmowy, ale zawsze musi ona mieć jakiś cel.

Umiejętności

Umiejętności Mocy

Nieświadomie korzystała z zalążków Mechu-deru co po dołączeniu do Bractwa pragnie rozwijać. Nie posiada jeszcze zbyt wielu umiejętności, poza oczywistym dla Miraluki widzeniem poprzez Moc.

Umiejętności walki mieczem świetlnym

Arame dopiero zaczyna swoją naukę walki bronią białą i mieczem świetlnym. Podczas pokazów na treningach najbardziej spodobał się jej podwójny miecz świetlny i postanowiła dążyć do tej formy walki.

Inne umiejętności

Jest wybitnym majsterkowiczem, zwłaszcza jej konikiem były droidy. Jej cel to biomechanika i tworzenie zaawansowanych protez i wszczepów.

Potrafi strzelać z lekkiego blastera.

Spis treści

This site is not endorsed by Lucasfilm Ltd. or Disney and is intended for entertainment and information purposes only. The official Star Wars site can be found at www.starwars.com. Star Wars, the Star Wars logo, all names and pictures of Star Wars characters, vehicles and any other Star Wars related items are registered trademarks and/or copyrights of Lucasfilm Ltd., or their respective trademark and copyright holders.

All original content of this site, both graphical and textual, is the intellectual property of Brotherhood of the Sith – unless otherwise indicated.