spisal A'pocalypse, Master Inquisitor from Brotherhood of the Sith
Na początku był chaos. Chaos był wszędzie i nigdzie. Bo na początku nie było nic. Oprócz czystego chaosu nie było
nic. Tylko CHAOS. Definicją chaosu może być bałagan, nieporządek, zło. Lecz to tylko stereotypy. Chaos tworzy. Wszystko
bierze się z chaosu. Nasze życie, nasza Moc, nasze umiejętności. Moc jest chaosem. Ukierunkowanym, tworzącym rzeczy,
pierwiastki, minerały, kamienie, głazy, skały, planety, gwiazdy, galaktyki...
Można pokusić się o stwierdzenie, iż Ciemna Strona Mocy to Moc. Sama Moc. Ponieważ jeżeli chaos jest narzędziem
dającym życie, powodującym iż rzeczy rozwijają się, to Ciemna Strona Mocy jest Czystą Mocą.
Zwolennicy tzw. Jasnej Strony Mocy mogą tutaj oponować: "jakże to?"! Ale według moich przemyśleń Jasna
Strona Mocy to nic innego jak pewnego rodzaju odskocznia dla słabych umysłem. Istot bojących się końca. Bowiem Ciemna
Strona Mocy (Moc) jako czynnik chaosu ma także oprócz czynnika budującego i spajającego także czynnik wyznaczający
kres rzeczy. Dlatego też każda rzecz we wszechświecie ma swój koniec. Lecz jest to tylko pozorny koniec ciągłości
pewnych zjawisk. Bowiem wszystko to, co powstało i przepadło za horyzontem zdarzeń odrodzi się ponownie w Mocy.
Odwrotnie jest z Jasną Stroną Mocy. Ten rodzaj mocy jest tylko wymówką przed nieuchronnym. Jest złudną
nadzieją na coś, co nierealne i bezsensowne z punktu widzenia Mocy. Bezsensowne, ponieważ tylko to, co rozwija się (czyli
powstaje, trwa, umiera i ponownie powstaje) ma szanse na osiągnięcie doskonałości w Mocy a nie mocy... Tylko pełne poznanie
Mocy, Chaosu daje poczucie spełnienia. Jednakże nie ma takiej istoty we wszechświecie, która mogłaby powiedzieć JA
ZNAM MOC I MOC TO JA. Nie osiągnął tego Dark Lord of the Sith Darth Vader, ani Imperator Palpatine. Lub jest taka istota, z
tym, że jej obecność jest dla nas niezauważalna, jak i ona nie zauważa nas maluczkich w Mocy.
Dlatego też każdy członek Bractwa dąży do jak największego poznania Mocy. Lecz jedynie Ci spośród Jedi,
Ciemnych, Jasnych czy Sithów mają szansę na pełne dostrzeżenie Mocy, którzy pojmą iż Moc to nie tylko
kierowanie przedmiotami na odległość, ciskanie piorunów, niszczenie planet, powodowanie zła lub czynienie złudnego
dobra. Że Moc to przede wszystkim życie. Bo życie powstało z Chaosu, a Ciemna Strona Mocy (Moc) jest Chaosem.
Bo życie to rozwój, a osiągnięcie najwyższego wtajemniczenia może wymagać pokoleń, które nadejdą po
nas i nawet nie będą zdawały sobie sprawy, iż ich przodkowie zapoczątkowali drogę ku Mocy. Bo my odradzamy się w naszych
potomkach, a nasze umiejętności nabyte w ciągu poprzednich pokoleń odradzają się wraz z nami. I tak będziemy kontynuować
naszą drogę ku ostatecznemu poznaniu.
|