spisała: Mirash Noctran, High Sorceress
Sanktuaria Sith
Przez setki tysięcy lat swojego istnienia, Sithowie zamieszkiwali różne światy, zaś wszędzie, gdzie się pojawiali, tworzyli swoje siedziby, sanktuaria Ciemnej Strony, będące nie tylko perłami architektury i sztuki, ale też innowacją technologiczną czy wojskową. Niemożliwym było jakiekolwiek sklasyfikowanie tych budowli, każda bowiem była jedyna w swoim rodzaju, odzwierciedlała osobowość projektanta, a jakikolwiek jej element zdobień czy ornamentyki nie miał prawa pojawić się gdziekolwiek indziej.
Także przeznaczenie różnych budowli było bardzo zwodniczym kryterium ich klasyfikacji i systematyzacji. Wiele akademii było niczym fortece, fortece pełniły funkcje grobowców, grobowce wielokrotnie służyły za świątynie, w świątyniach zaś nauczano jak w akademiach. Ten przepiękny chaos nie raz przysparzał wrogom Imperium Sith wielu problemów, gdy przy planowaniu ataku na ich siedziby, nie mieli pojęcia, czego się spodziewać.
Jak więc opisać wszystkie sanktuaria Ciemnej Strony? Zapewne jest to niemożliwe, nie tylko ze względu na ich niezliczoną ilość. Wiele powstało przed tysiącami lat i odeszło w zapomnienie, zostało zdewastowanych przez kolejne zachłanne ekspedycje Republiki, czy po prostu przemieniło się w pył niesiony przez prądy czasu. Wszystkie jednak rządziły się pewnymi uniwersalnymi prawami, które postaram się tu wyjaśnić, opisując przy okazji najznamienitsze przykłady. Nawet jeśli nie zdołały przetrwać do naszych czasów, zasługują na pamięć, a ich twórcy na wieczną cześć.
Choć w obecnych czasach za główna siedzibę Bractwa uważa się Korriban, przed tysiącami lat funkcję głównej planety Imperium Sith pełnił lodowy świat Ziost. Od niego więc zgodnie z chronologią należałoby rozpocząć podróż po sanktuariach Ciemnej Strony.
Cytadela Sith na Ziost jest prostą fortecą, której głównym celem konstrukcyjnym było wytrzymanie surowych warunków klimatycznych. Masywne, grube ściany równie dobrze chronią przed zimnem jak i turbolaserami, umiejscowione gdzieniegdzie niewielkie okna stanowią raczej żart architekta, niż realnie użyteczną część konstrukcji. Całość ma nieregularny kształt, z grubsza piramidalny, będący niejako złączeniem kilku do kilkunastu ściętych ostrosłupów. Cytadela nie posiada praktycznie żadnych zdobień, nie licząc umiejscowionych po przeciwległych bokach budowli kolumn, stylizowanych na pancerne kreatury. Nie jest znana dokładna data jej powstania, szacuje się jednak na rok 6900 BBY.
Obecna siedziba Bractwa Sith, Korriban, stanowi sama w sobie olbrzymie sithyjskie sanktuarium. Najbardziej przesiąkniętym Ciemną Stroną punktem jest zapewne Dolina Mrocznych Lordów oraz wszystkie znajdujące się w niej grobowce.
Grobowce w świecie Sith stanowią nie tylko miejsce spoczynku zasłużonych Lordów. Są to także fortece, strzegące sekretów Mocy, potężnych artefaktów, pilnujące spokoju spoczywających duchów. Olbrzymie posągi, bogato zdobione kolumnady i monumentalne obeliski przytłaczając swą potęgą, samym swym wyglądem odstraszając potencjalnych chętnych sprofanować święte miejsce. Mimo tysięcy lat Dolina Mrocznych Lordów nie straciła wiele ze swej świetności i nadal stanowi miejsce spoczynku najznamienitszych władców Ciemnej Strony Mocy.
Innym z najważniejszych punktów jest zapewne Akademia Sith na Korriban, założona najprawdopodobniej w okolicach 4000 roku BBY. Kompleks ten wydrążony został we wnętrzu góry, toteż jednym widocznym zewnętrznym elementem architektury jest imponujące wejście, „strzeżone” przez dwa rzędy posągów. Głównym celem budowli było wzbudzenie w potencjalnych adeptach Ciemnej Strony strachu i zwątpienia, by poczuli się niczym kosmiczny pył wobec potęgi Bractwa. Ci, którzy odważyli się przekroczyć próg Akademii, mięli szansę stać się częścią Imperium Sith.
Korriban, choć najsłynniejszy, nie był jedynym miejscem, gdzie szkolono w tajnikach Ciemnej Strony Mocy.
Około 1000 roku BBY Bractwo Ciemności założyło Akademię Sith na planecie Umbara, by tam podczas morderczych treningów tworzyć ciemnostronnych szpiegów i zabójców, zaś na Thule upadła Jedi Drevveka Hoctu przewodziła Akademi Sztuk Sith. Kolejnym, nie istniejącym już przykładem stryjskiej akademii, była Akademia Trayus na Malachor V. Nie jest znana dokładna data jej powstania, Darth Revan odkrył ją jednak podczas wojen mandaloriańskich, czyli pomiędzy 3976 BBY oraz 3960 BBY. Malachor V została zniszczona w 3951 BBY po aktywacji Generatora Cienia Masy, a wraz z planeta również i Akademia została jedynie cieniem wspomnienia.
Grobowce, Akademie, Cytadele… słowo sanktuarium kojarzy się jednak nierozerwalnie ze świątyniami i to one stanowią najważniejszy element sithyjskiej architektury. Zazwyczaj bardzo ozdobne, w odosobnieniu, zapewniały twórcom możliwość spokojnej medytacji i kontemplacji Mocy, odprawianie skomplikowanych rytuałów i tworzenie najpotężniejszych artefaktów. W całej Galaktyce jest zapewne niezliczona ilość świątyni Ciemnej Strony, postaram się jednak przytoczyć najistotniejsze.
Paradoksalnie, jedna z najważniejszych, Wielka Świątynia na Yavin 4 wzniesiona przez Massassich ku czci Nagi Sadowa około 5000 BBY, w chwili obecnej okupowana jest przez odrodzony Zakon Jedi, który na ruinach sanktuarium Ciemnej Strony postanowił stworzyć swoją siedzibę. Olbrzymia, piramidalna konstrukcja, niegdyś będąca grobowcem, obecnie sprofanowana, jest niemalże miastem. Na dolnych poziomach mieszczą się lądowiska i hangary, podczas gdy na najwyższych swe siedziby mają Rycerze Jedi. Całość jest bardzo prosta, ze względu na brak jakichkolwiek kolumnad, posągów czy zdobień, budowla równie dobrze pełni funkcję grobowca, świątyni, jak i w chwili obecnej, stacji.
Na szczęście nie wszystkie sanktuaria Ciemnej Strony zostały sprofanowane lub zniszczone przez siły Republiki jak na przykład wspaniała, przesiąknięta Mocą Świątynia Sith na Malrev IV.
Mającym się dobrze, bardzo starym egzemplarzem sithyjskiej architektury może być Świątynia Ciemnej Mocy na Dormund Kass.
Stanowi ona perłę w swej klasie. Monumentalna konstrukcja świątyni, zbudowana z czarnego kamienia, kształt miała dość regularny, zakłócony jedynie kilkoma strzelistymi, zdobionymi delikatnymi ornamentami wieżami, z których najwyższa mieściła ogniwo Ciemnej Strony Mocy. Otoczona zewsząd ciemnymi bagnami, przesiąknięta magią Sith jest dumna i prezentuje sobą pełną potęgę, jaką władają Sith.
Niektóre z sanktuariów mają za sobą ciekawą historię i nie zawsze znajdowały się tam, gdzie możemy je spotkać obecnie. Przykładowo Grobowiec Freedona Nadda początkowo znajdował się na Onderonie, założony około 4400 BBY. Czterysta lat później, około 3998 BBY został przeniesiony na Dxun i tam znajduje się po dziś dzień. Miejsce to jest przesiąknięte sithyjską magią, zaś dziedzictwo Nadda, jak na przykład wiedza o tworzeniu holocronów, przyciągała różnych gości, w tym w 990 BBY samego Lorda Bane’a.
Nie sposób jest opisać wszystkie sanktuaria Sith. Oprócz tych najbardziej znanych dziedzictw, Galaktyka pełna jest drobniejszych perełek, stworzonych tysiące lat temu. Warto wspomnieć na przykład o Świątyni Bólu zbudowanej na asteroidzie przez Lorda Valika Kodanka, Świątyni Sith na planecie Zigoola czy pozostałych obok Wielkiej Świątyni budowlach na Yavin IV – Pałacu Woolamandrów czy massaskiej Świątyni Błękitnego Liścia. Dobrze jest tez pamiętać o Świątyni na Kesh powstałej aż w 5000 roku BBY, czy dwóch mniej znanych na Krant czy Geddes. I zapewne o tysiącu pozostałych, o których wzmianki znaleźć można w zwojach i holocronach bibliotek Strażników Wiedzy. Tę jednak przygodę z historią i dziedzictwem, zostawiam Tobie. Kto wie, może właśnie Ty odkryjesz nieznane dotąd Sanktuarium Sith i posiądziesz jego sekrety?
|