spisal Nikanor Alkimos
Gniew.
Myślisz, że umiesz go wykorzystać? Uważasz, że opanowałeś już wszystkie tajniki wpływania na Moc za pomocą
tego potężnego uczucia? Że w swoim szkoleniu osiągnąłeś już stopień, który pozwoli ci zrobić, co tylko zechcesz?
Że drugi rodzaj korzystania z Mocy, ten niedostępny dla zwykłych Jedi, jest ci już dobrze znany?
Mylisz się.
Cały czas jesteś słaby.
W rzeczywistości nie umiesz nic.
Tak... Teraz chętnie poddałbyś się swojemu gniewowi, bo uważasz, że cię obraziłem. Masz Moc, potrafisz
ją kontrolować. Tak? Więc zrób to - chociażby rzuć we mnie piorunem. Nie, to nie test, nie uważam cię za aż
tak słabego, żebyś nie potrafił wywołać tej najpełniejszej manifestacji Ciemnej Strony. Jesteś wtajemniczony, umiesz
stopniować swój gniew i skierować go w przeciwnika? Więc zrób to. Zrób, włóż w to uderzenie
całą siłę tego uczucia, jaką jesteś w stanie zebrać. Tak, to wielka siła. Twój gniew jest potężny, bo poddałem
w wątpliwość to, czego nikt poddawać nie zwykł. Więc wykorzystaj ten gniew. Uderz we mnie błyskawicą. A ja...
A ja roześmieję ci się w twarz.
Teraz powstrzymaj się na tyle, by usłyszeć, co mam ci do przekazania. Bo zamierzam ukazać ci, w jaki
sposób można zdobyć potęgę nieskończenie większą od tej, którą posiadasz. Potęgę, która pozwoli
ci śmiać się z tych, którzy nieporadnie będą próbowali cię naśladować. Tak jak ja śmiałem się z ciebie.
Oczywiście już wiesz, że sprowokowałem cię specjalnie. Bezpośrednia demonstracja to najlepszy sposób na
zainteresowanie ucznia. Nie, niech to określenie cię nie uraża. Każdy jest uczniem, niezależnie od tego, ile już osiągnął.
Ja też cały czas czegoś się uczę.
Teraz przyszła kolej, by rozpoczął się kolejny etap twojego wtajemniczenia.
Masz już za sobą etap podstaw, etap wyzbywania się emocji. Te umiejętności są niezbędne do wykonywania prostych
sztuczek, do przyspieszania swojego czasu czy korzystania z TK. Są podstawą szkolenia w każdym z wielu nurtów
posługujących się Mocą. Uczą się tego Jedi, Mroczni Jedi, Sithowie. Poznaje to Biały Nurt, Tiyia czy inne tradycje,
których nazwy nie są w tej chwili dla nas istotne. Co, chciałbyś je poznać? W swoim czasie. Niektóre
drogi cały czas pozostają dla ciebie zamknięte.
I znów uważasz, że celowo chcę cię sprowokować. Nie. Właśnie otwieram ci oczy na cos, o istnieniu czego
nie zdawałeś sobie do tej pory sprawy. Zamierzam pokazać ci dalszą drogę ku Mocy.
Więc nauczyłeś się podstaw. Później zapragnąłeś czego więcej. Sam wiesz, dlaczego nie chciałeś podążać
drogą Jasnych Jedi, więc oszczędzę ci dywagacji godnych sierżanta szkolącego rekrutów. Wybrałeś drogę Sithów,
zacząłeś poznawać ją, szukając coraz większej potęgi pod kierunkiem Lordów Sith. Nauczyli cię wiele, poznałeś
siłę Ciemnej Strony, osiągnąłeś wielką potęgę. Ale cały czas twój piorun nie uczyni mi żadnej krzywdy, i to
nie dlatego, że nie potrafisz wywołać w sobie wystarczająco silnego gniewu. Twój gniew jest silny, ale nie
opanowałeś trzeciego sposobu korzystania z niego. Lordowie nie powiedzieli ci wszystkiego.
Dlaczego? Bo nie byłeś jeszcze gotowy. Teraz jesteś.
Dlaczego nie powiedzieli? Bo to moja rola.
Jest kilka stadiów gniewu. Ten, którego doświadczałeś na początku, był jego najmniej użyteczną formą.
Zwykły gniew zaślepia. Owszem, czasem może się do czegoś przydać - podobnie, jak mając zawiązane oczy i waląc wokół
kijem możesz przypadkiem trafić w droida ćwiczebnego. Jeśli trafisz, siła gniewu pozwoli ci go zniszczyć. Ale musisz
trafić, a na ślepo jest to mało prawdopodobne.
Dlatego uczyłeś się kontrolować swój gniew. Uczyłeś się ukierunkowywać go tak, by osiągnąć pożądane efekty.
Nauczyłeś się zmieniać w gniew swój strach, po czym rzucać nim w swojego przeciwnika czy przeszkodę. Nauczyłeś się
wzbudzać gniew, stopniować go odpowiednio do aktualnej potrzeby. To dało ci potęgę. Ale to nie wszystko.
Podobny poziom osiągnęli też i zwykli Ciemni Jedi. Szczytem ich możliwości jest krzyk mocy, emisja gniewu
wokół, skierowana przeciw wszystkiemu i wszystkim. Potężna emisja, o wielkiej sile niszczącej. Ale czy wierzysz,
że byłaby w stanie zrobić jakąkolwiek krzywdę komuś, kto potrafi ją od siebie odsunąć?
Trzeci etap w istocie nie jest nauka jednej techniki, a raczej ukazaniem ci nowego sposobu podejścia do
rzeczywistości Mocy i gniewu jako jej źródła. A więc poznaj go.
Do tej pory czułeś swój gniew, rzucałeś nim w nieprzyjaciela. Teraz naucz się go kontrolować. W pełni
kontrolować.
Wysłuchaj mnie. To, co teraz usłyszysz, może być dla ciebie dziwne, sprzeczne z dotychczasową nauką Lordów.
Bo powiem ci, że potrzebujesz nauczyć się czegoś, czego część znają już Mistrzowie Jasnej Strony.
Tak, wiem, że zgodnie z nauką podstawową Jaśni nie wysunęli się ponad pierwszy etap korzystania z Mocy. Ale to
niezupełnie tak. Pewne prawdy nie są powszechnie znane, a sam zdajesz już sobie sprawę z tego, że nauczanie takie jest
bardzo pomocne przy szkoleniu adeptów. Aby nauczyć ich podstawowych umiejętności, musimy wytworzyć w nich uczucia,
które potem będą starali się wykorzystywać. Najlepszą ku temu drogą jest wpojenie słusznego uczucia wyższości nad
innymi nurtami. Sam wiesz, że najłatwiej jest to zrobić wskazując im, że uczą się czegoś, o czym ich konkurenci nie mają
najmniejszego pojęcia i czego się boją.
Nie mówię, że Jedi potrafią to, co Sithowie. Ich drogi są różne od naszych, ale pewne etapy są
wspólne. Widzę, że zacząłeś rozumieć. Czujesz już, że ważna jest droga a nie etykietka, która wisi na
drzwiach. To dobrze. Teraz wysłuchaj uważnie.
Naucz się kontrolować swój gniew OBOK niego.
Nie stopniować go. Nie wywoływać. Musisz go sobie uświadomić.
Uświadom sobie, że go czujesz. Stań obok tego uczucia, naucz się je analizować. WIEDZ, że jesteś gniewny. Poznaj
przyczynę tego gniewu, poznaj jego powód i cel. Niech będzie on twoim środkiem, narzędziem. Nie ty masz być mieczem
świetlnym, ty masz go używać. Uchwyć gniew jak narzędzie, którym zamierzasz coś wykonać. Nie identyfikuj się z nim,
zachowaj odrębność. Byle Ciemny Jedi potrafi pluć swoim gniewem, zionąć nim jak ogniem, wypalać przeciwników. Ale
używając gniewu w ten sposób, nieświadomie możesz zbliżyć się do nowej postaci tego, czego oduczyłeś się na samym
początku - gniewu zaślepiającego.
Pogrążanie się w gniewie jako sztuka medytacji to częsta praktyka silnego Mrocznego Jedi. Ty poznaj coś nowego -
oglądaj swój gniew od zewnątrz. Badaj go, znajduj sposoby najskuteczniejszego wykorzystania. Rozważ cele, środki,
skutki i wszystkie możliwości. Przeanalizuj konstrukcję gniewu tak, jak analizujesz konstrukcję miecza świetlnego. Wiedz,
jakie są wewnętrzne powiązania, jakie zależności. Ze spokojem analizuj gniew, ucz się, jak go wykorzystać.
Kiedy odczujesz gniew, lub kiedy zapragniesz wywołać go w sobie dla osiągnięcia jakiegoś celu -- uświadom go sobie.
Bądź świadomy, że używasz gniewu, że sięgasz po swoje narzędzie, które poznałeś jak nikt inny. Nie poddawaj się mu,
nawet jeśli wydaje ci się to konieczne czy przydatne. Upewnij się, że trzymasz miecz świetlny za dobry koniec.
Kiedy będziesz znał swój gniew, będziesz potrafił określić sposoby i skutki jego wykorzystania. Będziesz
umiał zdecydować, czy chcesz z niego skorzystać, czy jeszcze nie przyszedł na to czas. Będziesz umiał rozpoznać
dalekosiężne skutki użycia tego, co do tej pory czułeś jako siłę pozwalającą ci wykonać wszystko. Teraz będziesz
mógł wykonać wszystko. Jeśli zdecydujesz się to zrobić. Bo właśnie dzięki poznaniu gniewu będziesz potrafił wybrać
odpowiedni moment do jego wykorzystania. Nauczysz się nie szafować nim rozrzutnie, ale właśnie wykorzystywać. Używać wtedy,
kiedy jest na niego czas. Wtedy, kiedy będzie on najbardziej skuteczny. Śmiertelny dla wroga, przyjazny dla ciebie.
Potężny.
Teraz idź. Idź, zastanów się, przemyśl. Kiedy uznasz, że jesteś w stanie stawić mi czoła, przyjdź.
Zastanawiasz się, ilu osobom złożyłem taką propozycję? I czy tamci przyszli do mnie ponownie? Odpowiem ci. Zresztą
sam zaczynasz już wiedzieć. Pokazałem ci, co zmienić, ukazałem ci nowe horyzonty. Jeśli będziesz potrzebować,
wrócisz tu, tak, jak oni. Ale nie wrócisz tu chwalić się swoją mocą, bawić się piorunami, wykazywać swoją
wyższość i potęgę. To nie będzie konieczne. Za chwilę, jeśli nawet nie teraz, wyda ci się śmieszne to, czego doświadczyłeś
na początku naszej rozmowy. Że chciałeś poddać się swojemu gniewowi, swojej urazie, podczas gdy do niczego by cię to nie
doprowadziło. Teraz uświadamiasz sobie swoją osobę i swoje narzędzia. Poznaj więc siebie. Idź.
|