Tajna organizacja skrytobójców, stworzona przez Lorda Sithów Nagę Sadowa ponad 5 tysięcy lat przed Bitwą o Yavin. Jej członkowie byli odpowiedzialni za likwidowanie niewygodnych osób i wykonywanie tajnych zadań, takich jak chociażby zabranie z republikańskiego statku Starbreaker 12 broni – blasterów, nieznanych w Przestrzeni Sithów. Właścicielami statku było dwoje nawigatorów hiperprzestrzennych, Jori i Gav Daragon, którzy wytyczając nowy szlak międzygwiezdny dotarli na Korriban. Po wylądowaniu zostali natychmiast aresztowani i przetransportowani na Ziost razem ze statkiem.

Przybycie gości z na wpół legendarnej Republiki było korzystnym zbiegiem okoliczności dla ambitnego Nagi Sadowa, który dostrzegł okazję do rozwinięcia panowania Imperium Sithów. Rada Lordów skazała rodzeństwo na śmierć, lecz Sadow miał już inne plany, zlecając swoim agentom uwolnienie przybyszów.

Podczas odbijania Daragonów z więzienia, Sadow’een mieli rozkaz zabić każdego, kogo spotkają. Użyli do tego również republikańskiej broni. Znaleziona na miejscu zbrodni wskazywała na atak sił Republikańskich, co było zagraniem Nagi Sadowa, aby dać Sithom pretekst do zaatakowania Republiki. On sam zdecydował się poprowadzić ten atak jako nowy Mroczny Lord, jednak do tego potrzebował danych nawigacyjnych. Rozkazał więc Sadow’een odbicie Starbreakera 12 z hangaru na Ziost, zlikwidowanie świadków i pozostawienie jego znaku. Spodziewał się kontrataku Lorda Ludo Kressha i nie mylił się.

Sadow rozdzielił rodzeństwo, pozornie dla ich bezpieczeństwa: Gava trzymał w swojej ukrytej fortecy na Khar Shian, a Jori Daragon i jej statek w bardziej oficjalnej twierdzy na Khar Delbie. To właśnie tu zaatakował Kressh. Sadow kazał Jori natychmiast uciekać do Republiki. Przemykając między okrętami Kressha nie miała pojęcia, że jej statek niesie na sobie nadajnik, zamontowany tam przez Sadow’een.

Siepacze Sadowa, udając normalnych członków załogi, byli również na pokładach okrętów sojuszników wiernych Ludo Kresshowi: Lordów Horaka-mula i Dora Gal-rama. Na sygnał dany im przez Mrocznego Lorda zaatakowali dowódców, gdy ci byli zajęci walką i zabili ich. Przejęte w ten sposób okręty zasiliły flotę Nagi Sadowa.

Z wielkich planów nic nie wyszło. Republika, ostrzeżona w ostatniej chwili przez Jedi, pokonała najeźdźców. Gdy flota Sadowa została rozbita, a później osaczona przez siły cesarzowej Tety, Mroczny Lord musiał salwować się ucieczką. Jako osłonę wykorzystał pozostałe okręty swojej floty. Dowódcy, którzy nie chcieli się na to zgodzić, zostali zabici przez wiernych Sadow’een.
Naga Sadow ze swoją załogą ukrył się na czwartym księżycu planety Yavin. Prawdopodobnie miał ze sobą swoich wiernych Massassi.

Z jakiegoś powodu Sadow’een swoją świątynię umieścili na mroźnym świecie Hoth. Według starożytnych zapisków, przychodzili do niej po wykonaniu zadania, aby… umrzeć. Dostępne źródła nie podają przyczyn takiej decyzji.

Przez następne tysiąclecia słuch o organizacji zaginął i zaczęto ich uważać za mit. Było tak do czasu tzw. Zimnej Wojny w roku 3642 BBY, kiedy to na Hoth przybył Inkwizytor Kallig. Odkrył on ruiny świątyni – przetrwały tylko katakumby, w większości nienaruszone. Spotkał tam również ducha Horaka-mula, który zgodził się pomóc Inkwizytorowi w zamian za zniszczenie przeklętej budowli.