I am the Dark Lord who will restore the Sith to glory. They call me Bane.

 

darth baneDarth Bane – Dessel, znany później jako Darth Bane, urodził się na planecie Apatros, tysiąc lat przed bitwą o Yavin. Był synem górnika, który cały czas ubliżał mu, nazywając syna swoją zgubą. Wiecznie obwiniał chłopca za śmierć żony i o to, że utknął na planecie, musząc utrzymać dziecko, pracował bowiem jako górnik. Oczywiście, w interesie zatrudniającej go kompanii nie było szybkie wzbogacenie się przez pracowników, oplatała ich zatem siecią zależności i długów, których nie można było spłacić. Pewnego dnia Dessel, po prostu życząc ojcu śmierci, zabił go, nieświadomie używając Mocy.

Od trzynastego roku życia Dessel zaczął pracować jako górnik. Po wielu latach harówki stał się potężnie zbudowanym, zdającym sobie sprawę ze swej siły mężczyzną. Wreszcie, po bójce zakończonej śmiercią jednego z żołnierzy Republiki, młodzieniec musiał uciekać. Ponieważ był ścigany przez Republikę, postanowił dołączyć do Sithów z Bractwa Ciemności, wygrywających wówczas zaistniały konflikt militarny.

Jako żołnierz Sithów walczył w jednostce zwanej Wędrowcami Mroku. Jego oddział był znany z nieustępliwości i woli zwycięstwa, zasłynął między innymi podczas misji na Kashyyyku. Na Trandoshy jednak, wraz z całą Armią Ciemności odniósł porażkę. Bane cały czas przeczuwał nadchodzącą porażkę, nie potrafił jednak odpowiednio zinterpretować tego uczucia. Podczas bitwy o Phaseerę przejął dowództwo nad oddziałem i poprowadził go do zwycięstwa. Miał stanąć przed sądem wojennym za zlekceważenie rozkazu przełożonego, jednak wówczas zajął się nim Lord Kopecz i zabrał na Korriban, do Akademii Sithów. Wtedy też Dessel przyjął imię Bane.

Tam szybko nadrobił zaległości i wkrótce zaczął być postrzegany jako jeden z najlepszych studentów. Zabijając w pojedynku innego ambitnego ucznia, zwrócił na siebie uwagę Siraka – Zabraka postrzeganego przez wszystkich jako „Sith’ari” – tego, który miał przynieść Sithom wielkie zwycięstwo. Ponieważ w międzyczasie Bane zrozumiał, że to on jest odpowiedzialny za śmierć ojca, stracił bezpośredni kontakt z Mocą, bojąc się jej zaufać. Myśląc, że jeśli pokona Siraka, znów otworzy się na Moc, wyzwał go do walki, którą jednak przegrał. Załamany i zniszczony został spisany na straty. Jako przegrany nie był godny nauk Lordów Sithów, więc postanowił samodzielnie zgłębiać wiedzę, w ukryciu przed szyderczymi spojrzeniami innych. Wtedy odkrył jak niewiele obecni Sithowie czerpią z dawnych nauk, a te były naprawdę godne uwagi.

Pewnego dnia na do Akademii Sithów przybyła Githany . Była Jedi okazała się być stronniczką Bane’a, którego siłę i potęgę wyczuła niemal natychmiast. Przekazywała mu więc wszystko, czego sama się nauczyła, sądząc, że ten zabije Siraka. Nie wiedziała jednak, że Bane nie zaprzestał swych samodzielnych studiów nad starymi zapomnianymi pismami, a także że w nocy jest szkolony przez Fechmistrza Bractwa Ciemności, Lorda Kas’ma. Ostatecznie Bane wyzwał Siraka, pokonał go, jednak nie zabił. To sprawiło, że Githany odwróciła się od niego, nazywając tchórzem i głupcem. Docenił go jednak Kas’im, ofiarowując mu należący niegdyś do jego mistrza Na’daza miecz świetlny. Jednak nie wszystkim podobały się głoszone przez młodzieńca poglądy. Lord Qordis, przełożony Akademii, zabronił mu spotykać się z Githany oraz studiować holocrony starożytnych. Ponieważ Bane sprzeciwiał się odrzuceniu dawnych nauk, Qordis rzucił mu wyzwanie: Bane miał udać się do Doliny Mrocznych Lordów i znaleźć tam coś, co pomoże mu udowodnić, że dawne tradycje Sithów są w stanie zaoferować większą potęgę niż obecne Bractwo Ciemności.

Nie znalazłszy niczego w Dolinie, Bane musiał przyznać, że przegrał. Wrócił, gotowy ponieść wszelkie konsekwencje, ale okazało się, że w międzyczasie Lord Kaan wezwał wszystkich uczniów z Akademii na Ruusan, gdzie mieli wspomóc go w walce z Jedi i ich Armią Światła. Jednak tuż przed odlotem z Korribanu Bane musiał ponownie stawić czoło Sirakowi i jego kompanom, którzy przy pomocy Githany zastawili na niego pułapkę. Potem zdecydował się opuścić Bractwo.

Udał się na planetę Lehon, gdzie odnalazł holocron Lorda Revana. Słuchając nauk dawnego Mrocznego Lorda po raz kolejny stwierdził, że prawdziwą potęgą jest znajomość przeszłości i to właśnie w słowach Revana odnalazł sposób na zniszczenie wynaturzenia, jakim obecnie jawiło mu się Bractwo. Nie docenił jednak silnej więzi, jaka nadal łączyła go z Githany. Dziewczyna miała wizję, w której dostrzegła zamiary swego niegdysiejszego sojusznika. Ostrzegła więc Lorda Kaana i otrzymała polecenie, by zajęła się tym zagrożeniem, zaś na Lehon przybył Lord Kas’im, próbując powstrzymać swego byłego ucznia. Bane nie mógł równać się z nim w szermierce, jednak okazał się potężniejszy Mocą i mistrz zginął przywalony stropem świątyni Rakatan. Następnie Bane udał się w kierunku Ruusan, pragnąc nawiązać kontakt z Kaanem.

Kaan nie zamierzał się z nim spotykać. Wysłał na Ambrię Githany, która próbowała otruć niedawnego buntownika. Tylko dzięki wielkiemu wysiłkowi swej woli i umiejętnościom miejscowego uzdrowiciela Bane przeżył. Poleciał na Ruusan i tam, udając skruszonego, podsunął oszalałemu z bezsilności Kaanowi pomysł użycia Bomby Myślowej. Ten rytuał magii Sithów likwidował wszystkich użytkowników Mocy w swoim zasięgu, ale Bane’owi udało się zasugerować Kaanowi, że Sithów uchroni koncentracja i odpowiednie przygotowanie. Możliwe, że Kaan dostrzegłby pułapkę, gdyby nie to, że wcześniej, posługując się magią Sithów, Bane zdołał przeprowadzić rytuał, który znacznie przetrzebił siły wroga. Przywódca Bractwa Ciemności zaryzykował więc i unicestwił nie tylko rycerzy Jedi, ale również niemal całe Bractwo Ciemności. Bane jednak był już poza zasięgiem niszczycielskiego działania bomby.

Tuż potem Darth Bane spotkał zagubioną dziewczynkę, silnie emanującą Mocą i definitywnie posługującą się jej Ciemną Stroną, Rain. Zaproponował jej zostanie jego uczennicą, gdyż już wcześniej dostrzegł, że jedyną drogą przetrwania dla Sithów jest działanie w konspiracji, a także drastyczne ograniczenie ich liczebności. Uznał, że do tego wystarczą dwie silne jednostki, a nie duża grupa przypadkowych, zebranych razem, nienawidzących się i walczących o swoje istot. Kiedy Rain, znana później jako Darth Zannah, zgodnie z jego poleceniem odleciała na Onderon, Bane udał się na Dxun. Podobnie jak setki lat wcześniej Exar Kun, tak i on postanowił poszukać wiedzy w grobowcu Mrocznego Lorda Sithów Freedona Nadda. Tam jednak wpadł w pułapkę, zastawioną na niego przez ducha Lorda Kaana – został zaatakowany przez orbaliski, niezwykle niebezpieczne pasożyty, które mutowała Ciemna Strona emanująca z grobowca. Bane’owi udało się przetrwać, jednak czym prędzej poleciał na Onderon, do swej nowej uczennicy.

Bane udał się na Onderon, gdzie odnalazł Zannah. Dziewczynka została pojmana przez Jeźdźców Bestii i groziło jej z ich strony niebezpieczeństwo. Bane dokonał rzezi napastników ratując uczennicę. Następnie Sithowie opuścili Onderon i przez kolejne dziesięć lat przebywali na planecie Ambria, tylko okazjonalnie odwiedzając inne rejony. Ponieważ mieli do dyspozycji mnóstwo kredytów, które kiedyś gromadził Lord Quordis, mogli jednocześnie pozostawać w ukryciu i podejmować działania, które miały doprowadzić do upadku Zakonu Jedi i Republiki.

Podczas pobytu na Ambri Bane uczył Zannah tego, co uznał za istotne w byciu Sithem: cierpliwość, rozwaga, planowanie, pozostawanie w ukryciu. Aby odwrócić od siebie uwagę, Sithowie podburzali rozlicznych rebeliantów do aktów skierowanych przeciwko Republice. W manipulacjach będących w większej części inicjatywą Bane’a udział brała również Zannah. Lord Sithów tak zaplanował działania, aby przeciwnicy Republiki byli uciążliwi, a jednocześnie żeby nie osiągnęli nadmiernej potęgi. Jedna z takich akcji dotyczyła porwania byłego Wielkiego Kkanclerza Republiki Tarsusa Valoruma, a głównie wydarzenia z tym związane miały miejsce na Serenno.

Po misji na Serenno Zannah powróciła na Ambrię z serenneńskim arystokratą Hettonem i jego umbarańskimi skrytobójcami. Uczennica wraz ze swoimi towarzyszami zaatakowali Bane’a, ale ten bez problemu odparł ich ataki. Gdy przybysze byli martwi, Bane zaatakował uczennicę, która w ostatniej chwili przekonała mistrza, że jej działanie było celowe i nie miała innego sposobu, aby pozbyć się Hettona i jego zwolenników, a jednocześnie uzyskać od niego namiary na położoną w Głębokim Jądrze Galaktyki planetę Tython, gdzie miał znajdować się holocron Beili Darzu.

Bane wiedział, że w holocronie tym zawarta jest wiedza o tworzeniu tych urządzeń, której do tej pory nie posiadał. Widząc dla siebie szansę, że wreszcie skonstruuje swój własny holocron, udał się na Tython. W tym czasie Zannah została wysłana do siedziby Zakonu Jedi, aby dowiedzieć się, w jaki sposób można pozbyć się z organizmu dręczących Bane’a orbalisków.

W sarkofagu Mrocznej Lady Bane odnalazł holocron. Zanim jednak mógł odczytać jego zawartość musiał stoczyć walkę z technobestiami. Dopiero gdy pokonał napastników mógł rozpocząć studiowanie holocronu.

Zaraz potem na Tython zjawiła się Zannah wraz ze swoim kuzynem Darovitem. Kuzyn poznał Zannah, gdy tylko zobaczył ja z Bibliotece Jedi. Poinformował też użytkowników Jasnej Strony Mocy, że jest ona Sithem. Jedi postanowili śledzić jego i Zannah aż na Tython i tam zaatakowali Sithów. Walka była trudna. Sithowie pokonali napastników, ale Bane został porażony własnymi, odbitymi błyskawicami Mocy. Spowodowało to, że orbaliski znajdujące się na nim obumarły, wydzielając w trakcie swojego rozpadu niezwykle silne toksyny.

Lord Sithów zadecydował, że ratunkiem dla niego mogą być tylko umiejętności uzdrowiciela Caleba, który już kiedyś go uleczył. Bane razem z Zannah i Darovitem polecieli na Ambrię. Początkowo Caleb odmawiał udzielenia pomocy Lordowi, jednak Darovit przedstawił mu ofertę i ten wreszcie się zgodził. Umowa polegać miała na tym, że Caleb wyleczy Bane’a, a w zamian za to Zannah odda się razem ze swoim mistrzem w ręce Jedi.

Kilka dni później Sith obudził się zdrowy, a na jego ciele nie było już pasożytów. Zannah poinformowała go o umowie z Calebem, na co on poprosił ją, żeby go zabiła, gdyż nie chce trafić w ręce użytkowników Jasnej Strony. Na szczęście uczennica miała lepszy pomysł. Zabiła Caleba i przy pomocy magii Sithów wywołała szaleństwo u Darovita. Potem Sithowie ukryli się. Gdy Jedi przybyli na Ambrię zobaczyli trupa i niepoczytalnego kuzyna Zannah wymachującego czerwonym mieczem świetlnym. To właśnie jego wzięli za Lorda Sithów, zabili go i odlecieli z planety.

Po wydarzeniach na Ambrii, Sithowie odlecieli na Ciutric IV. Tam Bane zbudował holocron, w którym umieścił całą swoją dotychczas zgromadzoną wiedzę. Zgromadził też wiele artefaktów i amuletów. Mroczny Lord obawiał się o przyszłość Sithów, a przyczyną tego była jego uczennica. Zannah do tej pory nie sprzeciwiła się mistrzowi i nie próbowała go zabić, co mogło świadczyć o jej słabości. Dlatego też Bane postanowił, że przy użyciu Ciemnej Strony Mocy i wiedzy zawartej w holocronie Dartha Andeddu przedłuży własną egzystencję, jako jedynego godnego dziedzictwa Sithów.

Aby pozyskać wiedzę na temat lokalizacji spuścizny Andeddu, Lord Sithów zlecił poszukiwania planety Prakith w Głębokim Jądrze Galaktyki handlarzowi Argelowi Tennowi. Pośrednik odnalazł namiary na planetę i Bane poleciał tam, aby poznać sekret nieśmiertelności. W tym czasie jego uczennica została wysłana na Doan, aby zbadać okoliczności śmierci jednego z Jedi w tym regionie.

Lord Sithów odnalazł holocron Andeddu i wydobył z niego informacje na temat nieśmiertelności. Rytuał miał być niezwykle niebezpieczny i polegać na przeniesieniu ducha Lorda do nowego ciała, ale Bane uznał, że jest w stanie tego dokonać.

Gdy powrócił na Ciutric IV spostrzegł, że Zannah też jeszcze nie wróciła. Chwilę potem został zaatakowany przez nieznanych napastników pod wodzą Iktochianki, którzy obezwładnili go trucizną, a następnie porwali i przewieźli na Doan. Okazało się, że zleceniodawcą porwania była córka Chleba, Serra, obecne księżna Doan, która postanowiła zemścić się za śmierć ojca. W tym celu torturowała Bane’a przy pomocy trucizn.

Kiedy Mroczny Lord był bezsilny, niespodziewanie przyszła pomoc. Lucia, obecna ochroniarz Serry, która służyła niegdyś z Banem w armii Sithów postanowiła podać mu antidotum i uwolnić go. Bane wydostał się z więzienia i zaraz potem został zaatakowany przez swoją uczennicę. Lord Sithów był pozbawiony miecza świetlnego i z trudem stawiał jej opór. Pojedynek jednak nie rozstrzygnął się na Doan, ponieważ Serra uruchomiła mechanizm samozniszczenia kompleksu więziennego. Na skutek tego zarówno Bane jak i jego uczennica musieli uciekać.

Gdy tylko Lord Sithów znalazł się w okolicy lądowiska, spostrzegł wynajętą przez Serrę porywaczkę. Ta jednak, zamiast atakować, oddała mu miecz świetlny i wyraziła chęć zostania jego uczennicą. Bane zgodził się i Sithowie polecieli na Ambrię, gdzie spodziewali się spotkać Serrę. Iktochianka zabiła swoją byłą pracodawczynię i otrzymała od Bane’a imię Darth Cognus.

W niedługim czasie na planetę dotarła też Zannah. Mistrz i uczennica walczyli ze sobą, w wyniku czego Bane zginął, a nową Mroczną Lady Sithów została Zannah. Po zwycięstwie Darth Zannah, Darth Cognus stała się jej uczennicą.