Szacunek dla przeciwnika…

Rzecz teoretycznie ze średniowiecznego kodeksu rycerskiego. Ale i w naszych zasadach jest maksyma “Szanuj swoich wrogów”. Nasi wrogowie zależą od nas samych. Chłopiec w szkole ma za swych przeciwników innych chłopców, dziewczyna szukająca męża będzie patrzeć spod oka na swoje rywalki. My jednak władamy Mocą, naszymi przeciwnikami będą zatem również wrażliwi na Moc.

Moc czyni nas wyjątkowymi, wyjątkowymi czyni także naszych przeciwników. Nasi wrogowie to nasze odzwierciedlenie. Jeśli potraktujemy ich jak pętaków, będzie to znakiem, że sami jesteśmy smarkaczami walczącymi o podwórko. Jeśli zaś podejdziemy do nich z szacunkiem, to my wyjdziemy na tych mądrzejszych. Brak szacunku dla wroga zgubił Palpatine’a. To, że ktoś zachowuje się jak szaleniec, nie znaczy wcale, że nim w rzeczywistości jest. Nasze uprzejme zachowanie nie oznacza, że boimy się, czy też nie mamy siły i odwagi stanąć do walki. Jeśli chcą, mogą tak myśleć. Będzie to ich błąd.

Bądźmy uprzejmi, ale uprzejmie niebezpieczni. I nigdy, na bogów, przenigdy nie zapominajmy, że oni mogą myśleć w ten sam sposób. Bycie Sithem nie czyni nas wszechwiedzącymi. Pamiętajmy o błędach, jakie popełnili nasi poprzednicy i uczmy się na nich. Wspomnijmy los Nagi Sadowa czy Palpatine’a.

Szanujmy naszych przeciwników.

spisała Cathia, Lady Sorceress from Brotherhood of the Sith