sztukawojennakrathowNa samym już wstępie naszej pracy musimy zaznaczyć, iż istnieje niewiele podstawowych zasad wojny, od których nie można odstąpić bez narażenia się na niebezpieczeństwo, a także takich zasad, których stosowanie miałoby niemal zawsze gwarantować sukces. Niewiele również istnieje praktycznych reguł, wypływających z owych zasad. Ze wszystkich teorii sztuki wojennej jedynie słuszna jest teoria oparta na studiowaniu wojen, uznająca pewną liczbę zasad regulujących i pozostawiająca wrodzonemu geniuszowi jak największą swobodę w prowadzeniu wojny, nie krępująca go ścisłymi regułami. Geniusz taki musi jednak pamiętać nieustannie i zdawać sobie sprawę z faktu, iż wojna jest straszliwym dramatem, w którym tysiąc moralnych i fizycznych przyczyn działa z mniejszym lub większym skutkiem i której nie da się nigdy skalkulować w sposób matematyczny.

Rozważając problemy sztuki wojennej nie jest łatwo oprzeć się przekonaniu, iż tworzywem zwycięstwa jest nierzadko jedynie przypadek i szczęśliwy zbieg okoliczności, a szalę powodzenia przeważa z reguły mniejsza liczba błędów, a nie większa liczba skutecznych posunięć. Jeden bowiem manewr potrafi skutecznie obrócić w niwecz najgenialniej nawet prowadzoną kampanię.

I

Sztuka wojenna składa się w istocie z pięciu wyraźnie wyszczególnionych działów:

  1. polityki wojny
  2. strategii, czyli sztuki umiejętnego kierowania masami wojsk na teatrze wojny zarówno w celu wtargnięcia na terytorium innego państwa, jak i dla własnej obrony
  3. wyższej taktyki bitew i walk
  4. sztuki inżynieryjnej oraz zdobywania i obrony twierdz oraz punktów oporu
  5. niższej taktyki

 

Niektórzy pragnęliby zapewne dodać do tego podziału filozofię, czyli moralną stronę wojny, jednak wydaje się nam właściwe i bardziej celowe połączenie tego zagadnienia z szeroko rozumianą polityką wojenną, która zawiera w sobie zespół kombinacji, na podstawie których mąż stanu powinien osądzić czy wojna jest na czasie, czy jest celowa, czy też nawet konieczna, a także ustalić jakie należy przedsięwziąć działania, aby osiągnąć zamierzony cel.

II

Państwo podejmuje wojnę, aby:

  1. dochodzić praw lub stanąć w ich obronie
  2. zabezpieczyć ważne interesy publiczne
  3. udzielić pomocy państwom sąsiednim, których istnienie jest konieczne dla istnienia własnego państwa lub zachowania równowagi politycznej
  4. dotrzymać warunków przymierzy zaczepnych lub obronnych
  5. propagować pewne idee, obalać je lub bronić
  6. wzmóc swe wpływy lub potęgę dzięki zdobyczom niezbędnym dla dobra państwa
  7. ratować zagrożoną niepodległość
  8. pomścić zniewagę honoru
  9. zaspokoić żądzę zdobyczy i podbojów

 

Istnieje także opinia, że różne rodzaje wojen wywierają pewien wpływ na charakter działań wojennych oraz na wielkość wysiłków i zakres przedsięwzięć, których wymagają. Nie ulega zaś żadnej wątpliwości, że każda z tych wojen może być wojną zaczepną lub obronną. Nawet bowiem strona, która sprowokowała konflikt zbrojny, może być wyprzedzona w działaniach i zmuszona do obrony, strona zaś zaatakowana, jeśli tylko zdoła się przygotować, potrafi od razu przejąć inicjatywę. Mogą też powstać jeszcze inne komplikacje wynikające z wzajemnego położenia stron.

  1. wojnę można prowadzić samotnie przeciwko innemu mocarstwu
  2. można ją prowadzić samotnie przeciwko kilku państwom sprzymierzonym
  3. można walczyć przeciwko jednemu przeciwnikowi mając u boku sprzymierzeńca
  4. można stanowić w wojnie siłę główną lub być tylko siłą pomocniczą
  5. w tym ostatnim przypadku można przystąpić do wojny na jej początku lub w czasie mniej lub bardziej zaawansowanych walk
  6. teatr wojny może znajdować się na terytorium nieprzyjaciela, sprzymierzeńca lub na obszarze własnego kraju
  7. jeśli chodzi o wojnę inwazyjną można ją prowadzić blisko lub daleko, rozważnie i z umiarem albo w sposób szaleńczo-awanturniczy
  8. wojna może mieć charakter narodowy, rasowy, zarówno w odniesieniu do nas, jak i do nieprzyjaciela
  9. wojny mogą być wreszcie domowe lub religijne

 

Niezależnie jednak od wszelkich inklinacji, jeśli wojna została zadecydowana, należy ją oczywiście prowadzić według zasad sztuki wojennej. Oczywiste jest jednak, iż w zależności od warunków istnieć będą znaczne różnice w sposobie prowadzenia działań wojennych. Tak np. 2 miliony Vong pragnących ujarzmić powstały przeciwko nim Ithor, będzie działało inaczej, niż 2 miliony Ewoków zamierzających posuwać się na Coruscant lub jakąkolwiek inną stolicę, by podyktować tam pokój.

III

Niekiedy korzystniej jest prowadzić wojnę inwazyjną, nieraz natomiast lepiej jest oczekiwać nieprzyjaciela we własnym kraju. Dla państwa o silnym ustroju, które nie obawia się ani zamieszek wewnętrznych, ani najazdu trzeciego państwa na swe terytorium, zawsze będzie znacznie korzystniej przenieść działania wojenne na teren nieprzyjaciela. Przede wszystkim uniknie ono zniszczeń we własnym kraju, będzie prowadziło wojnę na koszt nieprzyjaciela i uzyska poważne szanse moralne, budząc od razu na początku wojny zapał we własnych szeregach, a przejmując grozą nieprzyjaciela. Z drugiej strony, z czysto wojskowego punktu widzenia jest jednak rzeczą oczywistą, że na uzyskanie dużych sukcesów może liczyć armia działająca na własnym terenie, gdzie przeszkody naturalne i sztuczne służą jej potrzebom i znajdują się w jej dyspozycji, i gdzie nic nie ogranicza jej ruchów, a cały kraj, ludność i władze udzielają jej poparcia.

Te prawdy wydają się niezaprzeczalne i mogą znaleźć zastosowanie we wszelkiego rodzaju wojnach. O ile jednak zasady strategii są niezmienne, o tyle prawdy polityki wojny ulegają zmianom, które wypływają ze stanu moralnego narodów i ras, z warunków miejscowych oraz pochodzą od ludzi stojących na czele armii i państw. Tylko polityczna i moralna strona wojny powodują zmiany, których nie da się ustalić w jakiś niezawodny sposób, lecz które należy zaliczać do rzędu prawdopodobnych. Plany operacyjne należy dostosowywać do okoliczności, ale realizując je należy być wiernym zasadom sztuki wojskowej. Każdy na przykład przyzna, że plan wojny z Vong lub Chissami nie może opierać się na tych samych zasadach, na jakich winien opierać się plan wojny z Rodianinami, których dzielne, ale niezdyscyplinowane masy żołnierskie nie są zdolne do utrzymania jakiegokolwiek szyku, wykonania rozsądnego manewru lub wykazania hartu w chwilach niepowodzenia.

IV

Ze wszystkich wojen, jakie państwo może podjąć, najkorzystniejsza i z pewnością najdogodniejsza jest dla niego wojna interwencyjna. Przyczynę tego łatwo zrozumieć: podejmując interwencję państwo wkracza do toczącej się już wojny i wraz z tą stroną, na rzecz której interweniuje, rzuca na szalę cały zasób swej potęgi. Do wojny tej państwo przystępuje kiedy zechce, gdy nadarzy się najodpowiedniejsza chwila do decydującego użycia przeznaczonych środków.

Historia podaje tysiące przykładów świadczących o tym, że niektóre mocarstwa rozpadły się dlatego, że zapomniały o istnieniu następujących praw: “Państwo chyli się ku upadkowi wówczas, gdy pozwala na nadmierny rozrost rywalizującego z nim państwa i że nawet kraj mniej znaczny może decydować o równowadze politycznej, jeśli potrafi w odpowiedniej chwili wykazać swą stanowczość i siłę”. Stwierdzenie to wystarcza dla udowodnienia korzyści wypływających z wojen interwencyjnych z punktu widzenia wyższej polityki.

Z wojskowego zaś punktu widzenia, jest rzeczą oczywistą, że armia, która jako trzecia z kolei przystępuje do toczącej się już wojny, grać będzie rolę dominującą.

W tego rodzaju wojnach najważniejszą rzeczą jest wytypowanie odpowiedniego dowódcy armii, który byłby zarazem politykiem i żołnierzem. Prócz tego należy ze sprzymierzonymi dokładnie ustalić, jaki udział ma wziąć każda ze stron w działaniach wojennych. Wreszcie należy określić przedmiot działań, całkowicie odpowiadający wspólnym interesom. Zapomnienie o tych środkach ostrożności spowodowało rozpad wielu przymierzy lub było przyczyną tego, że walczyły one nieraz z trudem z przeciwnikiem na ogół słabszym, ale za to bardziej zjednoczonym.

V

Najniebezpieczniejszą formą wojny jest wojna na dwa fronty, której kategorycznie i bezapelacyjnie należy unikać, a jeśli już do niej dojdzie lepiej jest nie zważać na krzywdę wyrządzoną przez agresora i doczekawszy odpowiedniej chwili zażądać wówczas od niego zadośćuczynienia za doznane szkody. Zasada ta nie zawsze jest jednak regułą. Stosunek sił, warunki terenowe, możliwość znalezienia sprzymierzeńców dla ustalenia pewnego rodzaju równowagi stron – wszystko to stanowi okoliczności, które mogą wywrzeć wpływ na decyzję państwa zagrożonego przez taką wojnę.

VI

Polityka wojskowa może obejmować wszystkie kombinacje planu wojny, oprócz kombinacji polityki dyplomatycznej i strategii. Ponieważ liczba tych kombinacji jest dość znaczna, nie możemy każdej z nich poświęcić oddzielnego rozdziału, bez zbytniego powiększania objętości tego opracowania i bez spuszczania z oczu naszego celu, którym nie jest całkowite opracowanie tych wszystkich zagadnień, lecz tylko podanie ich związku z działaniami wojennymi.

Do kategorii tych można oczywiście zaliczyć: charakter narodów i ras, z którymi będzie się walczyło; ich organizację wojskową; środki, którymi będą dysponować w pierwszym rzucie i w rezerwach; źródła ich finansowania; oddanie ludności swemu rządowi i ustrojowi państwowemu. A ponadto należy także wziąć pod uwagę osobowość głowy państwa i dowódców wojskowych, ich umiejętności wojskowe oraz wpływ, jaki rząd albo rady wojenne wywierają ze stolicy na prowadzenie wojny. Należy zapoznać się z zasadami prowadzenia wojny obowiązującymi w nieprzyjacielskim sztabie generalnym, poznać różnice w składzie, sile i uzbrojeniu armii obu stron, przestudiować geografię i statystykę wojskową teatru działań, na który mamy wtargnąć i wreszcie poznać zasoby oraz wszelkiego rodzaju przeszkody, na które można się natknąć. Są to zagadnienia ważne, które należy bezwzględnie wziąć pod uwagę, mimo, ze nie odnoszą się one ani do dyplomacji, ani do strategii.

Dla rozwiązania owych zagadnień nie ma określonych zasad, chyba to tylko, że rząd nie powinien niczego zaniedbać dla zdobycia tych szczegółów i że należy je koniecznie uwzględniać przy opracowywaniu planu wojny.

VII

Jeżeli wzburzenie narodu lub rasy, z którą ma się walczyć stanowi wielką siłę, którą należy pokonać, to wódz i rząd muszą dołożyć wszelkich starań, aby je uśmierzyć.

Natomiast wódz powinien uczynić wszystko, aby zagrzać żołnierzy do walki i wzbudzić w nich taki sam zapał, jaki stara się stłumić u swych przeciwników. Wszystkie armie są zdolne do takiego entuzjazmu, różne są jedynie związane z duchem narodu czy rasy prowadzące ku temu bodźce i środki.

Niektórzy dowódcy poddawali w wątpliwość korzyści, jakie daje entuzjazm, ceniąc dużo wyżej niezawodną w walce zimną krew. Jedno i drugie ma swoje dobre i złe strony, których nie można pomijać. Entuzjazm pobudza do największych czynów, trudność polega tylko na konieczności jego ciągłego podtrzymywania. Jeżeli oddział upadnie na duchu, wówczas szybko rozprzestrzeni się nieład.

Większa lub mniejsza aktywność i śmiałość dowódców obu walczących armii decyduje o powodzeniu lub niepowodzeniu, czego nie można podporządkować żadnym zasadom.

Rząd i wódz armii powinni wziąć pod uwagę wartość wewnętrzną wojsk i siłę ich organizacji, porównując je z podobnymi cechami wojsk nieprzyjaciela. Generał Imperium, dowodząc wojskami mającymi najsilniejszą organizację wewnętrzną w galaktyce, może podejmować w otwartym polu każdą akcję przeciwko niezdyscyplinowanym i rozprężonym masom wojsk nieprzyjaciela, nawet wówczas, gdyby pojedynczy żołnierze, z których się te masy składają, odznaczali się dzielnością. Jedność daje siłę, ład zapewnia jedność, dyscyplina utrzymuje ład. Bez dyscypliny i ładu nie ma sukcesów.

Ten sam imperialny generał z tym samym wojskiem nie będzie mógł ważyć się na wszystko, mając do czynienia z armią chissańską, ponieważ jest ona podobnie wyszkolona i nieomal tak samo zdyscyplinowana jak jego wojska. I wreszcie, walcząc z admirałem Ozzelem można sobie pozwolić na to, na co nie można się ważyć, mając za przeciwnika admirała Thrawna.

Oddziaływanie gabinetu na armię wpływa również na śmiałość jej działania. Wódz, którego talent i ramię kierowane są decyzjami rady nadwornej, przebywającej w oddaleniu kilkunastu parseków od teatru wojny, będzie zawsze ustępował w walce temu, który będzie posiadał swobodę działania.

Jeśli chodzi o zdolności dowódcze, to cecha ta jest niezaprzeczalnie jedną z najbardziej niezawodnych gwarancji zwycięstwa, szczególnie wtedy, gdy wszystkie inne okoliczności będą mniej więcej równe. Zdarzały się oczywiście wielokrotnie takie wypadki, kiedy przeciętni ludzie zwyciężali wielkich wodzów, ale pojedynczy przypadek nie tworzy reguły. Źle zrozumiany rozkaz lub jedno przypadkowe wydarzenie może zmienić na korzyść nieprzyjaciela wszelkie szanse powodzenia, które zdolny wódz przygotował swoim manewrem. Jest to jeden z tych wypadków, których nie można ani przewidzieć, ani uniknąć (vide ostatnia bitwa Thrawna pod Bilbringi).

Jeżeli zdolności naczelnego wodza są jednym z najpewniejszych czynników zwycięstwa, to nietrudno zrozumieć, że wybór tego wodza jest jednym z najbardziej skomplikowanych zagadnień sztuki rządzenia i jedną z najważniejszych dziedzin polityki wojskowej państwa. Wybór ten niestety zależy od tak wielu ubocznych okoliczności, że przypadek, starszeństwo, protekcja, intrygi klik i zawiść wywierać mogą często wpływ nie mniejszy niż interesy publiczne i sprawiedliwość.

VIII

Na doskonałość armii składa się dwanaście zasadniczych warunków:

  1. dobry system rekrutacji do wojska
  2. dobra struktura organizacyjna
  3. dobrze zorganizowany system rezerw
  4. dobre wyszkolenie oficerów i wojsk w wykonywaniu manewrów, w służbie wewnętrznej i w służbie polowej
  5. mocna dyscyplina, nie negująca jednak godności osobistej żołnierzy
  6. dobrze opracowany system nagradzania i współzawodnictwa
  7. należyte wyszkolenie wojsk specjalnych
  8. dobre uzbrojenie, w miarę możliwości lepsze niż uzbrojenie nieprzyjaciela, co dotyczy zarówno broni zaczepnej jak i obronnej
  9. sztab generalny zdolny do umiejętnego wyzyskania wyżej wymienionych czynników; należyta organizacja tego sztabu powinna iść w parze z klasycznym wyszkoleniem jego oficerów
  10. dobry system zaopatrywania, szpitale i całość służby kwatermistrzowskiej
  11. dobry system organizacji dowodzenia wojskami i wyższego kierowania działaniami wojennymi
  12. umiejętność wzbudzania w żołnierzach ducha bojowego

 

IX

Reasumując, oto podstawowe zasady polityki wojskowej, którymi powinien kierować się światły rząd:

  1. Szef państwa powinien otrzymać edukację zarówno pod względem wojskowym, jak i w zakresie polityki. Wśród swych doradców będzie mógł łatwiej znaleźć dobrych administratorów niż działaczy państwowych i dowódców wojskowych. Dlatego powinien dążyć do zdobycia wiedzy w obu tych dziedzinach.
  2. Jeżeli szef państwa nie dowodzi sam wojskami, wówczas najważniejszym jego obowiązkiem i największą troską powinno być znalezienie w tym celu dobrego zastępcy; jemu, jako wodzowi godnemu sprawowania dowództwa nad armiami, powierzy chwałę i bezpieczeństwo kraju.
  3. Armia stała nie tylko ma pozostawać w ciągłej gotowości bojowej, lecz także, w wypadku potrzeby, powinna istnieć możliwość podwojenia jej przy pomocy należycie przygotowywanych rezerw. Szkolenie i dyscyplina armii muszą iść w parze z dobrą organizacją. Wreszcie samo uzbrojenie armii musi być doskonałe i pełne.
  4. Cały sprzęt bojowy powinien być w jak najlepszym stanie, a oprócz tego powinny istnieć odpowiednie jego zapasy.
  5. Ważną rzeczą jest zachęcanie do studiowania nauk wojskowych i nagradzanie za to, podobnie jak za odwagę i wzorowe wykonywanie obowiązków służbowych. Dlatego należy wyróżniać i wysoko cenić te jednostki, w których znajomość owych nauk jest potrzebna. Jest to jedyny sposób na ściągnięcie do tych jednostek zasłużonych i zdolnych ludzi.
  6. W czasie pokoju sztab generalny powinien być powoływany do wykonania prac przygotowawczych, obejmujących wszystkie możliwe wypadki ewentualnej wojny. Archiwa sztabu generalnego powinny zawierać wiele materiałów historycznych z okresu minionych wojen oraz wszelkie dokumenty statystyczne, geograficzne, topograficzne i strategiczne, dotyczące teraźniejszości i przyszłości. Dlatego w czasie pokoju szef sztabu generalnego i część jego oficerów mają stale przebywać w stolicy, archiwum zaś wojskowe powinno stanowić część składową sztabu generalnego. Nie wyklucza to również możliwości utworzenia wydziału dokumentów tajnych, do których dostęp może mieć tylko pewna grupa oficerów sztabu.
  7. Nie wolno niczego zaniedbać w dziedzinie zdobywania wojskowo-geograficznych i wojskowo-statystycznych danych o nieprzyjaciołach i sąsiednich państwach, aby móc poznać ich materialne i moralne środki napaści i obrony, oraz ustalić jednocześnie strategiczne możliwości obu stron. Do tych prac naukowych należy powołać wyróżniających się oficerów, nagradzając ich za wzorowe osiągnięcia w tej dziedzinie.
  8. Kiedy zapadnie decyzja podjęcia wojny, należy opracować, jeśli nie całkowity, co jest zresztą niemożliwe, to przynajmniej pewien system działań, który ustali cel i zabezpieczy bazę oraz przygotuje wszystkie niezbędne środki materialne, stanowiące rękojmię powodzenia.
  9. Sposób prowadzenia działań wojennych powinien odpowiadać celowi wojny, charakterowi przeciwników, warunkom naturalnym i zasobom kraju oraz charakterowi narodów i tych przywódców, którzy stać będą na czele wojsk lub przewodzić wewnątrz kraju. Opracowany system działań wojennych powinien uwzględniać te materialne i moralne środki napadu i obrony, które nieprzyjaciel może nam przeciwstawić. Należy wreszcie wziąć pod uwagę prawdopodobieństwo przymierzy, które mogą nawiązać się w czasie wojny na korzyść lub niekorzyść każdej z walczących stron.
  10. Przy rozpatrywaniu szans wojny, które należy rozważyć, nie wolno pomijać stanu finansowego państwa. Niemniej byłoby rzeczą niebezpieczną przywiązywać do sprawy finansów priorytetowe znaczenie.

 

X

Do podstawowych cech dowódcy wojsk będą zawsze należały: silny charakter czyli odwaga duchowa, prowadząca do wielkich decyzji, oraz zimna krew, czyli odwaga fizyczna, która góruje nad niebezpieczeństwami. Wiedza, mimo że zajmuje dopiero trzecie miejsce, stanowi dla dowódcy dużą pomoc i trzeba być ślepym, aby tego nie zauważać. Zresztą, przez pojęcie wiedzy nie należy rozumieć jakiejś obszernej erudycji; wystarczy znać mało, ale dobrze, przede wszystkim zaś należy znakomicie poznać zasady kierujące wojną.

Dodatkowo istnieje kilka prawideł, które ułatwiają wybór dowódcy:

  1. generał, który pełnił służbę w sztabie generalnym, artylerii lub korpusie wojsk inżynieryjnych i zdobył praktykę w dowodzeniu dywizją albo korpusem artyleryjskim, będzie miał, przy jednakowych pozostałych warunkach, znaczną przewagę nad tym generałem, który zna służbę tylko w jednym rodzaju wojsk albo w jednym korpusie specjalnym
  2. generał z wojsk liniowych, który zajmował się zagadnieniami wojny, będzie się również nadawał na naczelnego wodza
  3. siła charakteru jest najważniejszą ze wszystkich cech wymaganych od naczelnego wodza i wreszcie
  4. wielkiego wodza winno cechować połączenie mądrej teorii z silnym charakterem

 

XI

Trudności związane z wyborem dobrego głównodowodzącego zrodziły myśl zastąpienia go dobrym sztabem generalnym, który, działając jako rada generałów, wywierałby istotny wpływ na przebieg operacji. Nie ulega wątpliwości, że dobrze wyszkolony korpus oficerów sztabu generalnego, kultywujący stale dobre tradycje, będzie zawsze jedną z najpożyteczniejszych i najbardziej potrzebnych instytucji. Należy jeszcze tylko czuwać, aby do jego łona nie przeniknęły błędne doktryny, wówczas bowiem instytucja ta stałaby się zgubną.

XII

Należy za wszelką cenę unikać powstania konfliktu pomiędzy głównodowodzącym a jego szefem sztabu. Chociaż tego ostatniego należy wybierać spośród najzdolniejszych oficerów sztabu generalnego, to jednak głównodowodzącemu należy dać prawo wyboru takiego człowieka, do którego odnosi się z największą sympatią. Narzucanie szefa sztabu wbrew woli głównodowodzącego oznaczałoby stworzenie anarchii w dowodzeniu. Jeszcze niebezpieczniej jest pozostawiać mu nieograniczone prawo wyboru, jeśli bowiem jest on sam człowiekiem przeciętnym, który doszedł do stanowiska w drodze faworu lub przypadku, wówczas jego wybór dać się może we znaki. Skutecznym sposobem uniknięcia tego będzie umożliwienie głównodowodzącemu wyboru szefa sztabu z grona kilku przedstawionych mu niezaprzeczenie zdolnych generałów i zezwolenie, by wybrał tego, który mu odpowiada.

XIII

Jeżeli rząd nie przedsięweźmie środków do rozbudzenia w narodzie ducha wojennego, to nic nie będą w stanie zdziałać najlepsze nawet regulaminy ustalające zasady organizacji armii.

O tym wszystkim, co może zwiększyć dobrobyt materialny kraju, nie należy zapominać ani tego lekceważyć; należy nawet szanować ludzi zdolnych i pracowitych, oni bowiem przede wszystkim przyczyniają się do wzrostu tego dobrobytu. Zawsze jednak należy wszystko to podporządkować wielkim instytucjom, które potęgują siłę państwa, umacniają cnoty męskie i bohaterstwo. Polityka i sprawiedliwość są pod tym względem całkowicie zgodne, ponieważ bez względu na to, co powiadają republikanie, zawsze więcej chwały przysporzy pogarda śmierci jaka cechowała Imperatora, niż bogacenie się kosztem ogólnej nędzy, czerpiąc zysk z wahań państwowego kredytu. Biada tym krajom, w których przepych kapitalisty i nienasyconego kredytami przemytnika będzie ceniony wyżej niż mundur dzielnego żołnierza, który w obronie ojczyzny poświęca swe życie, swe zdrowie i wszystko, co posiada!

XIV

Pierwszym sposobem pobudzenia ducha wojennego jest otoczenie armii ogólnym szacunkiem, zarówno przez władze państwowe, jak i przez społeczeństwo, drugim – zapewnienie ludziom, którzy świadczyli usługi dla państwa pierwszeństwa w obejmowaniu wszystkich wolnych stanowisk administracyjnych albo nawet postawienie warunku przesłużenia w wojsku określonego czasu przed objęciem pracy w niektórych urzędach.

XV

Nie wystarczy wpajać ducha wojennego jedynie w ludność cywilną, trzeba go również wzbudzać w armii. Jaką bowiem korzyść niesie szacunek obywateli do munduru wojskowego i uznanie służby wojskowej za obowiązek obywatelski, jeśli owe cnoty nie zostaną przeniesione pod sztandary? Posiadalibyśmy wówczas tylko liczną, ale bezwartościową milicję.

Dlatego dzielność należy wyróżniać i nagradzać, stopniom wojskowym okazywać szacunek, dyscyplina zaś powinna przeniknąć bardziej do świadomości i przekonania niż form zewnętrznych.

Korpus oficerski i w ogóle cała kadra muszą być przekonane, że poświęcenie, dzielność i poczucie obowiązku stanowią zalety, bez których żadna armia nie zasługuje na uznanie i bez których nie może osiągnąć sławy. Wszyscy powinni wiedzieć, że hart ducha w niepowodzeniu zasługuje na większe uznanie niż zapał w powodzeniu. Wynika to z tego, że do zdobycia pozycji potrzebna jest tylko odwaga, gdy tymczasem heroizm potrzebny po to, aby móc wykonać trudny odwrót, w obliczu zwycięskiego i przedsiębiorczego nieprzyjaciela, zachowując ład i stawiając mu przy tym twardy opór. Na panującym spoczywa obowiązek nagradzania za sprawne wycofanie się, podobnie jak za najwspanialsze zwycięstwo.

XVI

Zaprawiać armię do trudów wojennych i przyzwyczajać do zmęczenia, nie dopuszczać do próżnowania w garnizonach w czasie pokoju, zaszczepiać żołnierzom poczucie wyższości nad nieprzyjacielem, bez zbytniego jednak lekceważenia wroga, wpajać w nich zamiłowanie do wielkich czynów- jednym słowem wzmacniać zapał przez wywoływanie nastrojów zgodnych z dążeniami mas, nagradzać dzielność, karać za brak energii i wreszcie piętnować za tchórzostwo – oto środki do wzbudzenia w armii silnego ducha wojennego.

XVII

Zasadniczym naszym celem jest udowodnienie istnienia podstawowej zasady wojny, wspólnej dla ogółu działań wojennych. Zasada ta powinna kierować wszystkimi kombinacjami. Jeżeli chcemy, aby dały one pomyślne wyniki. Zasada ta polega na tym, aby: 1. Kierować główne siły armii na decydujące punkty teatru wojny lub pola bitwy. 2. Działać w taki sposób, żeby masy wojsk nie tylko znalazły się w decydującym punkcie, lecz aby wszystkie razem sprawnie weszły do walki.