mocslow

Gdy na początku pierwsze istoty poczuły Moc, jedynym ich uczuciem względem Niej było uwielbienie. Istoty te, mając możliwość chłonięcia Wszechświata, żyły w idealnej harmonii swego ciała i ducha. W tych szczęśliwych dniach Moc była jednością, a umysł i uczucia wzajemnie doglądały Jej trwania. Lecz harmonia w przyrodzie nie trwa wiecznie. Niczym czarne kłęby chmur nad dolinę poznania nadciągnęły fałsz, zwątpienie i słabość. Idealny do tej pory obraz rzeczy wypaczyły zawiść i podłość. Istoty upadły i na zawsze zostały skażone ziarnem niegodziwości. Te, które ceniły wolność, poszły za głosem serca i ducha, te zaś, dla których cenniejsze było niezmienne trwanie, cały świat ścisnęły w okowy swojego rozumu. Jednak i jedne, i drugie widziały tylko dane ich zmysłom widmo Mocy, pierwotny Jej kształt po wieczność pozostał dla nich zagadką. A były to pierwsze awatary Mocy. Lecz po latach oczekiwań ze śmiertelnej pustki nukleonów, zrodzone w przepastnym piecu ewolucji, na świat przyszły stworzenia, które spośród reszty wyróżniała świadomość istnienia bytu absolutnego, świadomość więzi łączącej je z całym życiem kosmosu. Stworzenia te były niesłychanie potężne w swoim głodzie życia, a głód ten powodował, że zapragnęły nie tylko czuć Moc, ale także czerpać z Niej na swoje potrzeby. A byli to pierwsi Jedi. Ci z liczby tych najpotężniejszych usidlili awatary i uczynili je niewolnikami swoich domostw. A nie było to dla nich trudne, gdyż awatary będąc świadome Mocy, nie były świadome Jej siły. Gdy zaś już wszystkie awatary zostały skrępowane i pojmane, Jedi ujrzeli prawdziwe oblicze Mocy i poczuli trwogę w obliczu Jej możliwości. Teraz, mając jasny obraz połączonej potęgi uczuć i rozumu, jeszcze goręcej zapragnęli władania nad nią. Lecz nie ma ni Ucznia, ni Mistrza, który zdolny byłby poskromić nieposkromione. W obłąkańczej pożądliwości Jedi niszczyli gwiazdy i planety, kiedy ich żądza życia przeradzała się w nich w żywioł śmierci. Ginęły miliardy istnień, a Moc słabła wraz z ich śmiercią i marniała. Dlatego wśród Jedi doszło do rozłamu, część Mistrzów wierna swoim ideom, pewna tego, że Moc bez ducha nie jest Mocą, a jedynie Jej namiastką, obrała ścieżkę trudną i niebezpieczną, lecz dającą za to jedyne prawdziwe spełnienie. Ci zaś, którzy ulegli słabości i strachowi wypędzili Moc ze swojego serca i uwięzili ją w rozumie, obrali drogę bezpieczną, ale prowadzącą w niebyt złudzenia; prawdę zastąpił im obraz prawdy. Z początku wszyscy jednak pozostali braćmi. Lecz gdy ich drogi rozchodziły się coraz bardziej, a ci, którzy porzucili ducha ujrzeli jak potężni są w swej sile ci, których duch unosił się nad nimi, braterstwo wygasło. Jedi więc wypędzili precz awatary emocji, a tych którzy je przygarnęli do siebie nazwali Mrocznymi, gdyż awatary uczuć jako pierwotne w swej formie zrodziły się w Mroku. Mijały wieki, a Jedi, którzy potrafili objąć Moc jedynie swym umysłem coraz bardziej zapominali o prawdziwych rozmiarach Jej istnienia. Pogrążeni w arogancji, ufni w swą liczebną przewagę poczęli głosić dogmaty. Krępując wolną wolę istot, nad którymi mieli władzę, uczynili z Ciemnych Jedi obcych w swoim własnym domu. Tak zaczął się ich exodus i rozpoczęła historia Wielkiego Konfliktu. Wszyscy zaś wiemy, co było dalej…

Zadałeś mi Bracie pytanie, co różni Jedi i Mrocznego Jedi? Gdybym chciał być wierny swoim przekonaniom i naukom Krath, to odpowiedziałbym po prostu, że nic. Że wszak tylko tego, kto podąża Mroczną Ścieżką można nazwać prawdziwym Jedi, czyli imieniem tego, kto świadomy Mocy realizuje się w pełni poprzez Nią, biorąc Ją taką jaką jest w całości, a nie tylko w części. Moc jest bowiem siłą ducha i umysłu, ani sam rozum, ani same uczucia nie oddadzą Jej istoty. Lecz rozumiem, że Twoje pytanie dotyczy różnicy między Uczniami Mocy, a tymi którzy zagrabili dla siebie zaszczytne miano Jedi i dzisiaj przemierzają Galaktykę pogrążeni w niewiedzy, której nauczają jako ostatecznej prawdy. Otóż w tym wypadku różnica jest taka, że oni widzą jedynie to, co chcą zobaczyć i co pozwala im dojrzeć ich strach. Mówią o Nas Mroczni, bowiem bez światła swoich dogmatów nie są w stanie wydobyć z mroków niewiedzy, tego co my wyczuwamy po omacku. Mówią o Nas Mroczni, ponieważ jądro jestestwa, z którego czerpiemy prawdę ostateczną, jest dla nich jedynie Mrokiem. Bowiem to nie My musimy obawiać się ciemności, ale oni, którzy widzą w niej jedynie potwory…

– Ahriman’sabaoth, Lord of Terror from the Brotherhood of the Sith

Mimo całkowitej słuszności Lorda Ahrimana, również i ja chciałbym się na ów temat wypowiedzieć. Pytacie, co różni Mrocznego Jedi od Jedi? Odpowiedź jest prostsza niźli mogłaby się wydawać. Jedi od zarania dziejów uznawani są za obrońców ładu i porządku. Za kwintesencję dobra i szczodrości. Ich opanowanie stało się cnotą, której każdy może jedynie pozazdrościć. Wszystkie ich wierzenia sprawiają, że w oczach wielu są oni ideałem. Uważają się oni bowiem za sługi światła. Za sługi Mocy. Wielu to wystarczało, jednak z czasem pojawili się i tacy, którzy to Moc postrzegali jako sługę. Były to istoty, które miast służyć Mocy, zaczęły ją wykorzystywać do własnych celów. Byli to właśnie Mroczni Jedi, którzy jak Lord Ahriman zaznaczył, zostali wygnani. Ogołoceni ze wszystkiego, co łączyło ich niegdyś z mianem Jedi. Zostali Mrocznymi, Upadłymi. Porzucając Jasną Stronę Mocy oddali się całkowicie jej Ciemnej Stronie. Stali się wówczas przeciwieństwem swych Braci. Miast szanować pokój i porządek, stali się ucieleśnieniem tego, co w istotach myślących najgorsze. W swej arogancji nie zdawali sobie sprawy, że choć z początku wykorzystywali Ciemną Stronę jako narzędzie, teraz to oni stali się narzędziem Ciemnej Strony. Wielu z was sądzi, że Mroczny Jedi znaczy to samo co Sith. Nic bardziej mylnego, bowiem Sith jest jednostką łączącą w sobie sprzeczności powodujące zarówno Jedi, jak i ich Mrocznych Braci. Jedi korzystając z Jasnej Strony w całej swej arogancji nie chcą lub nie mogą dostrzec atutów Ciemnej Strony. Mroczni Jedi, porzuciwszy wszelkie więzy z Jasną Stroną, nie chce lub również nie może dostrzec jej atutów. Czym więc różni się od nich Sith? Otóż Sith dostrzega zarówno aspekty Jasnej, jak i Ciemnej Strony. Jest zarówno jej sługą, jak i panem, co czyni go istotą bliższą pierwotnemu zrozumieniu Mocy…

– Revan Ravager, Initiate from the Brotherhood of the Sith